Mamy 22. 41. zmęczony czwartkowy wieczór, wlasnie wrócilam z butiku gdzie usilowalam odrobic zaleglosci z tytulu weekendu calo-ogolno-majowego. A niby tylko pare dni wolnych bylo .Na stronie balagan jak diabli za co bardzo przepraszam, Jakos tak pod górke robota przy niej idzie , pewnie dlatego ze webmajster mlody jest i inne rzeczy mu w glowie. Jeszcze chwila cierpliwosci… mamy wiec pózny wieczor… czwartkowy… teraz herbata i idę haftowac naszyjnik do,, dmuchawców, latawców,, .Do północy sie zrobi, pokaz za pasemi wypada zeby wszystko bylo w komplecie. Torebki , buty, bizuteria no i ciuchy jak ksiazka pisze.Zdążę?? .zaraz zaczna mi sie snic moje przedpokazowe sny z gatunku horrorów. Ze mamy próbe , trzeba robic przymiarki a tu kolekcji nie ma, nie ma co mierzyc tylko na wieszakach pate smętnych pofastrygowanych szmat. masakra.Zawsze budze sie zlana potem . Od 20 lat zawsze ten sam sen. i pomyslec ze w wypadku czesci kolzenstwa to nie jest sen tylko rzeczywista rzeczywistosc . Warsaw Fashion Street 13 lipca.
Archive for » maj, 2008 «
poniedziałek, maj 26th, 2008 | Author: admin
Wlasnie znalazlam sie jedną nogą w nowym swiecie , dzis rozpoczełam blogowanie . Data historyczna 26 05 2008. Podobno to zajecie bardzo wciąga , tyle ze w tej chwili nie sposób tego ocenic . Powiem Wam po roku.Dzis witam wszystkich celowo czy przypadkowo zabląkanych w jeden z internetowych kątów o adresie jarmolowska.com.Mamy piekny , sloneczny , jeszcze-majowy dzien. Nareszcie cieplo.
Category: Bez kategorii
| | 2 Comments
